Babcia Danusia i jej faworki

Pan Michał Ratajczyk, dzięki któremu poznać możemy pyszne faworki
Pan Michał Ratajczyk podzielił się z nami przepisem na pyszne faworki

Pana Michała z naszą gminą połączyło… romantyczne uczucie z panią Kingą, której babcia przez lata przyjeżdżała na swoją działkę w Rosanowie. Jednak czytając słowa, którymi pan Michał opisuje doskonały chrust Babci Danusi, zastanawiamy się, co było najpierw – miłość do faworków czy do pani Kingi 😉

Z gminą Zgierz mam częsty kontakt dzięki mojej narzeczonej i to właśnie ona podsunęła mi pomysł wysłania przepisu. Sam, choć urodziłem się w Zgierzu, to mieszkałem i wychowywałem się w Łodzi niedaleko Helenówka. Po poznaniu Kingi, bo tak ma na imię narzeczona, zacząłem jednak być stałym gościem w gminie Zgierz. Rodzina Kingi jest związana od ponad 40 lat z miejscowością Rosanów.

Babcia Danusia z wnuczką Kingą
Babcia Danusia z wnuczką Kingą i faworkami

Jak się okazuje, przez wiele lat, w Rosanowie Babcia Danusia miała działkę rekreacyjną, na którą przyjeżdżała, gdy tylko mogła. Chociaż teraz, będąc na emeryturze, przeniosła się w swoje rodzinne strony do Olsztyna, co roku odwiedza Rosanów i Zgierz. Częstymi gośćmi Rosanowa i nie tylko są też pan Michał i jego narzeczona.

(…) wraz z narzeczoną często spędzamy tu czas wolny. Spacerujemy po lasach bądź odwiedzamy pobliskie miejscowości na rowerach. Ostatnio nasze serce skradła właśnie Dzierżązna, gdzie zawitaliśmy po raz pierwszy wiosną w zeszłym roku. Osobiście byłem bardzo pozytywnie zaskoczony, że tak blisko miasta można znaleźć taki uroczy klimat i sielankowe otoczenie. Odtąd Dzierżązna stała się obowiązkowym punktem na trasie naszych rowerowych wycieczek i nie raz zatrzymywaliśmy się na odpoczynek w parku dworskim. Podmiejskie tereny gminy Zgierz są urocze i uważam, że to świetne miejsce na rekreację, jak również do zamieszkania 🙂

Całej trójce życzymy la dolce vita, i to nie tylko podczas pałaszowania karnawałowego chrustu.

Gmina Zgierz na widelcu - przepis na faworki Babci Danusi